Jest, jest, jest! Zapytacie, co takiego jest? Ekspozycja w nowej siedzibie Muzeum Pierwszych Piastów na Lednicy, a na niej pobiedziski skarb. Jaki? Tego nie zdradzę, ale powiem: tam trzeba pojechać i ekspozycję „Tajemnice początków Polski – Ostrów Lednicki”należy koniecznie zobaczyć. Ale po kolei!
„Co zrobić, by Ostrów Lednicki miał szansę zająć właściwe miejsce w krajobrazie polskiego muzealnictwa” – to pytanie stawiał jeszcze nie tak dawno śp. prof. Andrzej Wyrwa.
W czwartkowe popołudnie przywołał je marszałek województwa wielkopolskiego Marek Woźniak, inaugurując wystawę stałą w Muzeum Pierwszych Piastów na Lednicy.
– Profesor używał sformułowania: „Trzy polskie korony: Lednica, Wawel i Zamek Królewski w Warszawie”. Tak widział to miejsce i znaczenie tego muzeum w przestrzeni Polski. Lednica to miejsce niezwykłe, narodowy skarb. Myślę, że jest to wyzwanie, które powinniśmy zrealizować – mówił marszałek województwa wielkopolskiego Marek Woźniak.
I to właśnie się dzieje na naszych oczach. Nie przegapmy tego.
Wielką ekspozycję strzegą potężne drzwi, a raczej wrota, niczym do katedry. Po ich przekroczeniu wkraczamy w przestrzeń pełną zieleni i odgłosów ptaków. Dalej jest już „terra incognito”, coś jakby chram – świątynia przedchrześcijańska, postacie ludzi sprzed ponad tysiąca lat, Mieszka I, wojów. Wszystko w skali 1:1. Jest makieta grodu, artefakty odnalezione na dnie jeziora Lednica i na samej wyspie Lednica. Na licznych i olbrzymich monitorach oraz tablicach multimedialnych – animacje.
To trzeba zobaczyć, zanurzyć się w świecie mozolnie zrekonstruowanym przez naukowców z Muzeum Pierwszych Piastów na Lednicy i osoby z nimi współpracujące. Korzystając z dobrodziejstw technologii, trzeba pamiętać, że są one wyłącznie narzędziami, którymi umiejętnie posługują się archeolodzy, historycy, ludzie nauki i sztuki.










