TRENER JERZY BRZĘCZEK W POBIEDZISKIEJ BIBLIOSTACJI

637079599_1549420703645144_8683571747081179535_n
Doskonały zawodnik, doświadczony trener był dzisiaj gościem pobiedziskiej Bibliostacji. O kim mowa? O trenerze piłkarskiej reprezentacji Polski do lat 21 Jerzym Brzęczku.
Na widowni zasiedli młodzi zawodnicy MGKS Huragan Pobiedziska i liczna grupa fanów futbolu.
– Sam jesteś odpowiedzialny za to, co osiągniesz. Trzeba mieć pasję, marzenia. Człowieka powinno coś napędzać, do czego będzie konsekwentnie dążył. Ważne jest zaangażowanie i poświęcenie zawodnika – przekonywał zdobywca srebrnego medalu olimpijskiego.
Jerzy Brzęczek nie ukrywał, że na drodze sportowca do sukcesu są ukryte pułapki. Jedną z nich jest dojrzewanie, pierwsze zauroczenia.
Trener opowiedział też o swoim pierwszym wyjeździe zagranicę, który skończył się na lotnisku. Był więcej niż zawiedziony.
Dlaczego doszło do takiej sytuacji? Ponieważ działacze przygotowujący wyjazd, nie otrzymali na czas jego paszportu. Zamiast do Paryża pojechał więc na zgrupowanie Rakowa Częstochowa, gdzie wtedy grał.
Zastanawiał się, jak na wieść, że nie dotarł do Paryża, zareagują rówieśnicy w szkole. Nie załamał się. Miesiąc później znów dostał powołanie do kadry i tak jest z nią, w różnych rolach, od czterdziestu lat.
Selekcjoner pytał nastolatków jak często trenują. A gdy padały odpowiedzi:3, 5 razy w tygodniu, stwierdził, że będąc nastolatkiem grał z kolegami w piłkę codziennie.
– Rodzice przychodzili na boisko, by zabrać nas do domów – wspominał.
W czasie trwającego ponad 90 minut spotkania poruszono jeszcze wiele innych wątków. Finałem było wspólne zdjęcie.
Fot. T. Chmielewski, R. Domżał
638445118_1549420973645117_4029013810321270783_n 636861419_1549421166978431_6741381730616552711_n 637079599_1549420703645144_8683571747081179535_n 637093130_1549420790311802_1812081867297725558_n 637225578_1549420630311818_6884466101125513564_n 637632476_1549421050311776_8213683271352445959_n 637689280_1549420896978458_7952496698694199436_n